poniedziałek, 3 września 2012

"Kochany pamiętniczku!"...

Oddałam swój aparat do naprawy i teraz trzy tygodnie mijają odkąd go nie widzę, trzy tygodnie w czasie których mogłam utrwalić w pikselach wspaniałe widoki odchodzącego lata, mojego pięknego psa, czy choćby zwykłą codzienność.

I nie mogę :((

A słońce coraz krócej, i dzień coraz krótszy.

Z żalu zaczęłam pisać nowego bloga - licho wie, czy i kiedy aparat odzyskam, to przynajmniej sobie pobazgrolę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz