Oddałam swój aparat do naprawy i teraz trzy tygodnie mijają odkąd go nie widzę, trzy tygodnie w czasie których mogłam utrwalić w pikselach wspaniałe widoki odchodzącego lata, mojego pięknego psa, czy choćby zwykłą codzienność.
I nie mogę :((
A słońce coraz krócej, i dzień coraz krótszy.
Z żalu zaczęłam pisać nowego bloga - licho wie, czy i kiedy aparat odzyskam, to przynajmniej sobie pobazgrolę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz